Moja Historia
Kim Jest Jimmy?

Od nałogowego gracza do życia pełnego dziewczyn.

 

W 2014 roku uznałem, że nie jestem zadowolony ze swojego życia. Poza szkołą, nałogowo grałem w Tibię i Counter Strike’a, czasami jarając zioło z kumplami. Wyglądałem jak pogarbiony szkielet.      Moja młodzieńcza miłość zostawiła mnie ponieważ byłem zbyt nudny. W moim życiu brakowało jakichkolwiek perspektyw. O seksie już nie wspominając. Borykałem się z depresją i całym sobą czułem, że muszę coś zmienić. Nie wiedziałem tylko jak.

Nigdy nie zapomnę tego wiosennego wieczoru. Siedziałem z laptopem w łóżku i znudzony przeglądałem Youtube’a. Patrząc na propozycje, szukałem czegoś interesującego, chociaż tak naprawdę powinienem już kłaść się spać. Szkoła niedługo miała się skończyć i zbliżał się czas wakacji. Nie byłem tym jednak specjalnie podekscytowany bo wiedziałem co mnie czeka.

Nudy, nudy i jeszcze raz samotność.

 Zawsze dołował mnie brak rzeczy do roboty i zbyt duża ilość wolnego czasu.
W dodatku od ponad dwóch lat nie miałem żadnego bliższego kontaktu z dziewczyną. To tylko pogłębiało moją frustrację. Przez mój umysł stale przewijały się myśli w stylu:

„W moim wieku już każdy zaliczył.”  

„Nie wiem co ze sobą zrobić, i nie mam żadnej pasji.”

“Co jest ze mną kurwa nie tak?”

Na Facebooku stale oglądałem swoich znajomych którzy mieli fajne życie oraz zainteresowanie dziewczyn. Jeszcze bardziej mnie to przygnębiało. Dlaczego ja tak nie mogę? Wiedziałem, że jeżeli czegoś z tym nie zrobię, to będzie coraz gorzej, a w najlepszym wypadku skończę mocno przeciętnie. Samotnie, z pracą której nienawidzę, i brakiem nadziei na jakiekolwiek większe zmiany. Czułem, że mam już dosyć.

Rozwojem interesowałem się od jakiegoś czasu, widziałem kilka materiałów Mateusza Grzesiaka oraz Tony’ego Robbinsa więc w propozycjach na YouTube pojawiały się podobne materiały z zakresu self-helpu. Niespecjalnie jednak uważałem je za przydatne, w zasadzie to nie umiałem znaleźć tam nic dla siebie. Bardziej służyły mi za alternatywę dla gier i tracenia czasu przeglądając różne gówna na necie.

Tego wieczoru moją uwagę przykuł jednak koleś w pomarańczowej koszulce oraz chwytliwy tytuł obiecujący zaskakujące rezultaty z dziewczynami. 

Jebać to – kliknąłem. 

W trakcie 15 minutowego materiału niejaki RSD Tyler omawiał technikę „tracenia ego”, czyli po prostu tłumaczył jak mieć wyjebane.  Dowiedziałem się w jaki sposób moja duma i obrażalskość przeszkadzają mi w sukcesie z kobietami. Koleś trafiał w  samo sedno i ewidentnie wiedział o czym mówi. Zyskał tym całą moją uwagę.  Po obejrzeniu filmiku, czułem się jakby ktoś wręczył mi kody do gry. Nie mogłem doczekać się aż sprawdzę czy działają.

Następnego dnia w szkole postanowiłem przetestować tę technikę.
Moje koleżanki, z reguły komentowały wszystko co mówiłem w uszczypliwy sposób. Denerwowało mnie to, ale byłem do tego przyzwyczajony. Tamtego dnia zmieniłem jednak sposób w jaki zacząłem na to reagować. Od teraz, zamiast obrażać się i reagować na uszczypliwe komentarze, tak jak zwykle, zacząłem to po prostu olewać i zachowywać dobry humor mimo wszystko. Pierwszy raz byłem niezależny od ich reakcji. I nigdy wcześniej nie czułem się tak lekko.

Jak za dotknięciem magicznej różdżki zauważyłem, że naturalnie zacząłem przyciągać do siebie więcej dziewczyn.  Jeszcze tego samego dnia usłyszałem od dziewczyny która podobała mi się najbardziej, że „jestem dzisiaj jakiś zabawny”. 

Dzięki Tyler – pomyślałem, i wróciłem do domu z bananem na mordzie. Już wtedy wiedziałem, że jest to ścieżka którą chce podążać i przez najbliższe lata będę zgłębiał ten temat. 

Teraz, po tysiącach godzin poświęconych na naukę dynamik społecznych, egzekwowanie zdobytej wiedzy, i wydaniu kilkunastu tysięcy złotych na naukę od najlepszych światowych mentorów – jestem tutaj. 

Większość moich ówczesnych problemów już nie istnieje. Ilość kobiet w moim życiu oraz jego jakość stanowczo wykraczają poza to, co uważałem za możliwe. Mam więcej potencjalnych randek niż byłbym w stanie zmieścić w swoim grafiku przez najbliższe pół roku, wymarzoną sylwetkę oraz styl życia dający mi szczęście, spełnienie oraz bardzo dużo satysfakcji. Chciałbym tego też dla Ciebie.

Nie byłoby to oczywiście możliwe bez pomocy najlepszych mentorów, zabójczej szczerości wobec siebie i masywnej samodyscypliny. Kosztowało mnie to też dużo emocjonalnego bólu, rozczarowań oraz niekiedy przykrych upokorzeń. Ty  jednak możesz tego uniknąć.  Zrobić to szybciej, łatwiej i lepiej.

Po to właśnie stworzyłem ten projekt. Czerp z niego garściami.

 

Wujaszek Jimmy 

1 %
czytających to osób tego nie zrobi, i po przeczytaniu artykułu wróci do przeglądania internetu, ale czy Ty popełnisz ten błąd?